Biwak pionu męskiego w Czerniejewie

    W dniach 11-13 października w Czerniejewie obyła się kolejna edycja corocznego biwaku integracyjnego Baszty. W tym roku udali się na niego razem z 44 Drużyną Harcerzy Starszych „Kolumbowie”!

    Za nami już kolejny biwak integracyjny 44 Drużyny Harcerzy „Baszta”. Co mówią o nim jego uczestnicy?

Spaliśmy w szkole w Czerniejewie. Mieliśmy świeczniska co wieczór. Na obiad jedliśmy ryż z ogniska. Przyjechaliśmy w piątek, a odjechaliśmy w niedzielę.

– Damian, zastęp Parasol

    W piątek wyjechaliśmy do Czerniejewa. Wieczorem biegaliśmy. Następnego dnia poszliśmy na grę terenową. Po południu były zajęcia w drużynie. Wieczorem było przyrzeczenie Bartka. W niedzielę pakowaliśmy się i poszliśmy do kościoła. Biwak mi się podobał.

– Piotrek, zastęp Parasol

    Biwak integracyjny to coroczna okazja na to, aby starsi członkowie „Baszty” mogli zintegrować się z tymi z młodszych zastępów oraz z nowo przyjętymi osobami po akcji rekrutacyjnej. W tym roku towarzystwa „Baszcie” dotrzymali „Kolumbowie”, czyli drużyna harcerzy starszych, do której przechodzą najstarsze zastępy „Baszty”.

    W tegorocznej edycji wzięło udział 40 uczestników. Pierwszego dnia, po rozlokowaniu się w salach, odbyły się zajęcia integracyjne dla wszystkich uczestników. Poznaliśmy się trochę bardziej, a przy okazji poznaliśmy nowe zabawy i mieliśmy okazję, aby trochę pobiegać. Wieczorem odbyło się świecznisko, na którym każdy zastęp opowiedział coś więcej o sobie.

    Następnego dnia rano wyszliśmy na grę terenową, której punkty związane były ze znajomością technik harcerskich – między innymi przejście mostu linowego, rozpalenie ogniska czy rozłożenie namiotu. Gdy gra dobiegła końca „Baszta” udała się z powrotem do szkoły, natomiast „Kolumbowie” pozostali i rozpoczęli przygotowywać obiad, którym był gulasz z ryżem.

    Jeszcze przed obiadem harcerze „Baszty” mieli możliwość zagrania meczu w palanta, który zakończył się wynikiem 64-4.

    Blok popołudniowy upłynął „Baszcie” pod znakiem uwalniania kreatywności z najdalszych zakamarków swoich mózgów, bowiem ich zadaniem było stworzyć COŚ z niczego. Zaprezentowano m.in. prysznic zrobiony z kawałka butelki, który dodatkowo sam się napełniał!

    Wieczorem w ramach przygotowania do Harcerskiego Jarmarku Kulturalnego pośpiewaliśmy trochę piosenek harcerskich. Nie obyło się bez odpowiedniego przygotowania! Zaczęło się od rozgrzewki głosu, która jak na pierwszy raz wyszła całkiem nieźle, jednak przyniosła oczekiwane rezultaty i chwilę później już wszyscy razem głośno śpiewali.

    Po wieczornym świecznisku odbyło się uroczyste przyrzeczenie jednego z Baszciaków – Bartka z zastępu Sad, któremu serdecznie gratulujemy!

   W niedzielę część z nas udała się na mszę do pobliskiego kościoła, natomiast pozostała część zajęła się sprzątaniem szkoły. Całość zakończyła się apelem obu drużyn i pamiątkowym zdjęciem.

Gracjan Jaskulski